Forum Lunatyczne forum Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Fikaton: Atra

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Lunatyczne forum Strona Główna -> Klub Pojedynków
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Atra
lunatykująca wampirzyca



Dołączył: 28 Wrz 2005
Posty: 1434
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: komoda

PostWysłany: Nie 17:51, 01 Lip 2007    Temat postu: Fikaton: Atra

Słoneczny fikaton

Dzień pierwszy


Nie jest to takie, jakie chciałam, ale warunki miałam raczej ciężkie...


Tytuł:
"Dla własnego dobra"
Fandom: "Ognie na skałach" R. A. Ziemkiewicza
Występują: Żegost /Inre, Sasza (miał być stary kumpel Żegosta z "Ogni...", ale za cholerę nie pamiętałam jak się nazywał. Załóżmy że to on Razz), ten-którego-mieli-zabić czyli jeniec
Spoilery: brak
Ilość słów: 365
Prompt: 1. - Jeżeli ktoś żyje z tego, że zwalcza wroga, jest zainteresowany tym, aby wróg pozostał przy życiu



- Niech licho porwie zasady. Już i tak je złamaliśmy najmując się jako płatni mordercy…
- Bo przymieraliśmy głodem.
- Tak. I niedługo znowu będziemy przymierać, bo nowej roboty nie ma. Czy nie lepiej przetrzymać go jako jeńca i korzystać z gościnności szanownej pracodawczyni…?
- Ale honor…
- Wsadź sobie honor w swoje dziurawe buty, Inre i pomyśl. Podobno jesteś inteligentny. Dostajemy jeść, mamy wygodny namiot i pieniądze na piwo. Kiedy wykonamy robotę dostaniemy zapłatę i do widzenia. Parę nocy w gospodach i pieniądze znowu się skończą, a kto wie kiedy znowu znajdziemy robotę. Ciężkie czasy dla nas nastały, korzystajmy póki mamy. To dla naszego dobra. Zabijemy go jak się jaśnie panienka zacznie niecierpliwić – Sasza uśmiechnął się promiennie.
Związany jeniec szarpnął się, bulgocząc przez knebel. Żegost westchnął, odgarnął z czoła czarne włosy, które od wieku powinny być siwe i skinął głową.
- Świetnie. A teraz jedź, powiedz jej, że się nam wymknął.
- Czemu ja? - zapytał Żegost, wstając.
- Ciebie bardziej lubi – Sasza rozwalił się na krześle i położył obute nogi na stole.


Sasza drzemał przez namiotem z antałkiem piwa w objęciach.
Jeniec nie miał już knebla i nie leżał na ziemi, tylko był przewiązany do krzesła. Najwyraźniej kupił sobie tą odrobinę wygody obiecując, że będzie cicho. Spojrzał na Żegosta nienawistnie i zapytał:
- Ile zostało mi czasu?
Najemnik nie uznał za stosowne odpowiedzieć. Usiadł i oparł głowę na rękach. Od jakiegoś czasu męczył go ból głowy.
- Żołnierzu! – krzyknął związany, najwyraźniej przyzwyczajony do posłuszeństwa. – Rozwiąż mnie natychmiast! Zapłacę ci dwa razy tyle, co ta dziwka…
Żegost westchnął ciężko, masując sobie skronie.
- Rozwiąż mnie! No, już! Zapłacę, mówię… Jestem szlachcicem, nie godzi się mnie tak traktować… Dwa… trzy razy tyle!
Jeniec miał donośny, irytujący głos. Wykrzykiwał prośby i groźby władczo i irytująco. Żegost westchnął ponownie, wstał i podszedł do niego. Stał przez chwilę uciszając rozsądek przemawiający głosem Saszy.
- No szybciej, rozwiąż mnie! – jeniec dumnie zadarł głowę, pewny, że się wykupił.
Najemnik z okrutną satysfakcja przebił go mieczem.
Do namiotu wpadł Sasza, obudzony hałasem.
- Wściekła się…?
- Nie. Mówiła, że jest cierpliwa – Żegost wyciągnął z trupa zakrwawiony miecz i uśmiechnął się krzywo. - Ale on mnie irytował. Zrobiłem to dla własnego dobra.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Natalia Lupin
lunatyczka gondorska



Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 3952
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Minas Tirith

PostWysłany: Pon 9:37, 02 Lip 2007    Temat postu:

Hehehe. Podoba się. Lubimy Żegosta. Pomijając, że ma świetne imię, to także za zachowanie.
Chociaż książki oczywiście nie czytalam, a jakże.
Tylko początek zdaje mi się nieco koślawy, ale druga częśc mnie ustysfakcjonowała. Ze szczególnym zaznaczeniem na Ale on mnie irytował.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aurora
szefowa młodsza



Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 6548
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:11, 02 Lip 2007    Temat postu:

Nie znam fandomu <znowu!> xD I znowu mi to nie przeszkadza.
Po prostu ja to lubić. Lubić złych/dobrych mężczyzn, którzy się nie cackać i przebijać mieczem wstrętnych, wkurzających ślachciców. Jestem za Wink (ale nie przeciw!)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kira
kryształkowa dama



Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 3486
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z <lol>andii ;)

PostWysłany: Pon 18:37, 02 Lip 2007    Temat postu:

Hehe, dostało się łycarowi ^^ Piękne zakończenie, Atri!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Atra
lunatykująca wampirzyca



Dołączył: 28 Wrz 2005
Posty: 1434
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: komoda

PostWysłany: Wto 10:23, 03 Lip 2007    Temat postu:

Przepraszam za opóźnienie...

Dzień drugi

Tytuł:
Fandom: "Kroniki drugiego kręgu" Białołęckiej
Występują: Nocny Śpiewak, Srebrzanka, Promień, Gryf, Kamyk i Miętówka ^^
Spoilery: pierwszy tom
Ilość słów: 224
Prompt: 2.- Moim zdaniem seks to jedna z najpiękniejszych, najbardziej naturalnych, najzdrowszych rzeczy, jakie można kupić za pieniądze. — Tom Clancy


Taka śliczna…
Nocny Śpiewak z zachwytem przyglądał się śpiącej dziewczynie. Taka śliczna, taka delikatna, inteligentna i miła. Powinna być damą, a nie…
Odgarnął jej włosy z twarzy. Na policzku rozmazana, kolorowa smuga, która pozostała z namalowanego tam kwiatka.
Niech śpi, jest ostatnio taka zmęczona, zapracowana. Schudła, była bledsza, pod oczami miała cienie starannie przykryte makijażem. Biedactwo. On, Śpiewak, chciałby jej zapewnić lepszy los, zaopiekować się nią.
Poruszyła się przez sen, przytuliła do niego. Włosy znowu opadły jej na twarz.
Taka śliczna.

*

- Zawsze byłeś kobieciarzem, Śpiewak – Promień niedbale rozłożony na łóżku podrapał Miętówkę za uchem – Ale żeby stracić głowę dla jakiejś dziwki…
- Nie mów tak o Srebrzance! – warknął Śpiewak i rzucił się na kolegę.
Szarpiąc się i okładając spadli z łóżka i potoczyli się po podłodze. Miętówka machnęła ogonem i lekceważąco poruszyła lewym uchem.
- Nigdy więcej tak o niej nie mów! – Nocny Śpiewak wściekle uderzał głową Promienia o posadzkę. Iskra przestał go odpychać i wyciągnął w jego kierunku dłonie, rozczapierzając długie palce, najwyraźniej chcąc w akcie samoobrony sięgnąć do talentu i podpalić Śpiewakowi futro.
- Dość tego! – krzyknął Gryf, próbując ich rozdzielić.- Ugryzł byś się czasem w język, cholerny arystokrato! A w ciebie co wstąpiło? Żeby się nagle przejmować tym idiotą, Śpiewak, naprawdę…
Kamyk odciągnął przyjaciela od Promienia i uśmiechnął się rozwijając w powietrzu wstęgę iluzyjnego pisma.
Śpiewak najwyraźniej się zakochał.


Ostatnio zmieniony przez Atra dnia Wto 12:16, 03 Lip 2007, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Natalia Lupin
lunatyczka gondorska



Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 3952
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Minas Tirith

PostWysłany: Wto 10:36, 03 Lip 2007    Temat postu:

O bogowie. Na świecie jest tyle książek, a akurat to musiało się zdarzyć ^^
Nie wiem, co powiedzieć.
Atra, weź zajrzyj do mojego fikatonu, co?
Rolling Eyes
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Atra
lunatykująca wampirzyca



Dołączył: 28 Wrz 2005
Posty: 1434
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: komoda

PostWysłany: Wto 10:39, 03 Lip 2007    Temat postu:

No, właśnie zajrzałam... Niezbadane są wyroki Losu...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Natalia Lupin
lunatyczka gondorska



Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 3952
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Minas Tirith

PostWysłany: Wto 10:59, 03 Lip 2007    Temat postu:

No dobrze, to teraz ja skomentuję Wink
Pierwszy fragment przypomina mi moment, kiedy Kamyk obudził się z Hiacyntem u boku. Jest ładnie napisany. Lekki i slodki. Lubię.
W drugim fragmencie wydaje mi się, że jest zbyt mało... dynamiki. Niby się biją, ale jakoś tego nie zauważyłam. Za to Promień jest zdecydowanie promieniowaty.
Ogólnie rzecz biorąc jestem na 'tak' Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aurora
szefowa młodsza



Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 6548
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:53, 03 Lip 2007    Temat postu:

Nie znam fandomu Wink (to będzie trzeba poznać, wstyd Razz)
A i się podoba, bo ładnie jest. Spokojnie, a zarazem nie-spokojnie. Szczególnie ten drugi 'część' ciekawy. Oj, te chłopy, chłopy xD
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Puszczyk
moderator cyniczny



Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 537
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Miasto o trzech twarzach

PostWysłany: Wto 18:58, 03 Lip 2007    Temat postu:

Dzień Pierwszy
Znajomość fandomu ni w ząb, ale to nie robi... XD
Zdecydowanie mi się podoba, a jak! Lubimy takie klimaty. No i lubimy Żegosta rzecz jasna.


Dzień Drugi
A tu już fandom znam. ^^
Ten pierwszy kawałek nie wiem dlaczego przypominał mi fragment z Kamienia na szczycie kiedy Wiatr i Róża poniszczyli kilka mebli Wink Może to przez to "taka śliczna". Tam było bodajże "taka piękna"... XD
Co do drugiej części w pierwszej chwili mimo wszystko nie pasowało mi to że Promień nazwał Srebrzankę "dziwką". Ale co tam XP
Podobało mi się. Zdecydowanie miło się czyta fiki o "Kronikach" ^^
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Lunatyczne forum Strona Główna -> Klub Pojedynków Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Emule.
Regulamin