Forum Lunatyczne forum Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Fikaton: Tril
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Lunatyczne forum Strona Główna -> Klub Pojedynków
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hekate
szefowa



Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 5680
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Pon 14:33, 24 Mar 2008    Temat postu:

O trójce:

Znowu się Tril wprawia, zdecydowanie lepszy stylistycznie tekst od poprzedniego.
Ile emocji! Wahań! A tak niewiele słów.

Fleur świetna, jej zadania również... ciekawe. Szczególnie utopce.

Się podobało Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zaheel
wilkołak alfa, spijacz Leśnej Mgiełki



Dołączył: 14 Sty 2006
Posty: 2478
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Nibyladii

PostWysłany: Wto 12:07, 25 Mar 2008    Temat postu:

Ha zabrałam się do Twoich tekstów Tril. Wczoraj nie byłam w stanie już rozróżniać literek.
Powiem, że umarłam przy pierwszym, zresztą tak jak reszta. Wink Ten absurd jest poprostu obłędyny, a szczególnie Ron jako minister do spraw ekologi i ten skacowany Harry. Wiesz w twoim wydaniu to ja go nawet przetrawić mogę. A luna jak zwylke jesyt Lunowata i taka zakręcona i to "Harry, och, Harry". Wink
W Labiryncie widzę to wszytsko, jak to zgrywa się z muzyką. Tak gdzie jest trochę głosniej mrocznie tak widać te emocje - strach, niepoewność, naedzieje na wygraną i na końcu to zaskoczenie. Niewiele czytałam dobrych tekstów o Fleur, naprawdę ciężko spotkać ją kreowaną na zwykłą dziewczynę. I ta francuskość wręcz bijaca z jeje słów.
Jako, że juz mam pomysł na przedostatni prompt to przeczytałam i ostatni tekst. Kwik! Syriusza rzeczywiście musiło to boleć. xD Przprawiłaś mnei o atak szaleńczego śmiechu, kiedy próbowałam sobie wyobrazić taka scenę. Tril uwielbiam twoje poczucie humoru Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Trilby
świtezianka



Dołączył: 06 Lis 2005
Posty: 1521
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: miasto z piaskowca

PostWysłany: Wto 12:35, 25 Mar 2008    Temat postu:

Och, pan szefowo. Bo mi sie wydaje ze to się tak dziwnie składa, im krótszy tekst tym łatwiej go dopracować Razz Dodatkowo pisałam to dwa razy, bo raz mi komputer ktos wyłączył (kopnął kabel ktoś!) i mi wcięło Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Vivi
wilk rumowy



Dołączył: 13 Lut 2008
Posty: 113
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:26, 25 Mar 2008    Temat postu:

jakoś tak zaczęłam od końca czytać, przy tym ostatnim wyłam ze śmiechu kilka zdrowych minut Laughing oczywiście wyobrażając sobie wiadomą scenę, za to drugie mmm... słowiańsko, dodałabym jeszcze strzygę i świteziankę Wink a pierwsze to po prostu MEGAkwiiiiiiiiiik i tyle, komentarza więcej nie będzie, bo już leżę pod stołem ze śmiechu Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Trilby
świtezianka



Dołączył: 06 Lis 2005
Posty: 1521
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: miasto z piaskowca

PostWysłany: Wto 22:44, 25 Mar 2008    Temat postu:

Dzienkuje, miss Vivi!

temczasem, kolejna jazda.


dzień piąty

Prompt: piąty
Fandom: Potterownik, znowu
Bohaterowie: Harry Potter, Ginny Potter, Vernon Dursley, Petunia Dursley, Dudley Dursley
Ilość słów: 319
Tytuł:
Jak Rozpadło Się Moje Małżeństwo


– Harry, idziemy stąd, nie zniosę takiego traktowania ani sekundy dłużej!
– Wynoś się z tego domu ruda wiedźmo! – wrzeszczał wuj Vernon. Spokojnym głosem dodał – ale ty, Harry, zostań tutaj jak najdłużej, tyle ci zawdzięczamy. Może szklaneczkę whisky?
Potter nie wiedział co zrobić. Z jednej strony młoda żona, z drugiej ludzie, którzy do niedawna traktowali go jak śmiecia. Jednak mimo tego złego traktowania bardzo wiele im zawdzięczał. W końcu nie wyrzucili go na ulicę, nie oddali do sierocińca. Byli jego rodziną. Ale to jednak była przeszłość, może powinien się bardziej zająć przyszłością? Z Ginny starali się właśnie o dziecko.
Do pokoju weszła ciotka Petunia niosąc świeżo upieczone ciasto i radosnie uśmiechając się do Harry'ego.
– Ginny ja tak nie mogę... To jest siostra mojej matki! Nie mogę jej tak po prostu olać.
– Harry, przestań żyć przeszłością! Jeżeli nadal chcesz abym to ja była matką twoich dzieci, wychodzimy stąd natychmiast.
Ginevra miała rację. To ona była tą jedyną, najważniejszą dla niej istotą. Złapał ją za rękę, skierował przepraszające spojrzenie w kierunku swojego wujostwa, po czym Ginny pociągnęła go do drzwi.
Ciotka Petunia upuściła blaszkę ciasta. Przez ten huk Harry obrócił się, aby zobaczyć co się stało. Wuj Vernon trzymał się za klatkę piersiową i dusił.
– Mój Boże! To zawał! To na pewno zawał, jego ojciec miał to samo! – wrzeszczała Petunia, a Vernon tylko charczał czołgając się po podłodze. Do przedpokoju wbiegł również Dudley, błagał Harry'ego aby ten im pomógł, uratował życie ojca.
– Harry, albo oni albo ja – powiedziała Ginny stanowczym tonem.
– Kochanie, ja tak nie mogę! On umiera! To jest chwyt poniżej pasa!
– Ja wychodzę. A ty albo idziesz ze mną, albo już więcej mnie nie zobaczysz.
Harry popatrzył w oczy swojej wściekłej żony. Potem spojrzał na jedynych członków rodziny jacy mu pozostali. Napotkał spojrzenie Dudleya, pełne przerażenia.
– Daję ci minutę – Ginny trzasneła za sobą drzwiami.
Harry podjął decyzję. Chwycił rękę wuja Vernona i rzekł:
– Trzymaj się mocno.
Aportował się do przychodni swojego znajomego uzdrowiciela.


Ostatnio zmieniony przez Trilby dnia Śro 15:05, 26 Mar 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aurora
szefowa młodsza



Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 6548
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 8:40, 26 Mar 2008    Temat postu:

Kwiiiik. Kocham cię, koooocham, koooocham. *kocha Trilby*
*kwika ze śmiechu* Dalej Harry, tak trzymac, Ginny nie zasługuje na ciebie. Veeernon, trzeba go ratowac!
*leży. poziom absurdu wysoki*
Ale wiesz, że ja wolałam Ginny/Vernon xd
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Vivi
wilk rumowy



Dołączył: 13 Lut 2008
Posty: 113
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:54, 26 Mar 2008    Temat postu:

Tril, kobieto, ubóstwiam cię ! Cool od samego początku fikatonu dbasz, by humor mnie nie opuszczał aż do śmierci Laughing znowu KWIK
uwielbiam takie absurdalne, groteskowe scenki, które nie miałyby miejsca w Kanonie, natomiast rodzą się w niej lub bardziej popieprzonych umysłach piszących antykanoniczek Cool
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hekate
szefowa



Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 5680
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Śro 15:13, 26 Mar 2008    Temat postu:

Sasasa, precz z Ginevrą!
Ale swoją drogą karkołomna decyzja - Ginny albo Vernon. To ja wybieram blachę z ciastem, dobrze? Wink

Sympatyczna miniatura. Mru mru.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zaheel
wilkołak alfa, spijacz Leśnej Mgiełki



Dołączył: 14 Sty 2006
Posty: 2478
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Nibyladii

PostWysłany: Śro 23:23, 26 Mar 2008    Temat postu:

Trill sprawiasz, ze zaczynam dażyć jaka taka sympatią młodego Pottera, ale tylko tego twojego Wink Zdecydowanie popieram tą wersję wydarzeń, Ginny niech sobie idzie gdzie chce, a Złoty Chłopiec, niech jeszcze razz zostanie bohaterem nawet, ale niech się rozejdą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Trilby
świtezianka



Dołączył: 06 Lis 2005
Posty: 1521
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: miasto z piaskowca

PostWysłany: Czw 1:28, 27 Mar 2008    Temat postu:

NO BO MOJEGO HARRYEGO NEI DA SIE NIE LUBIC. O to kolejna odslona Wink
dziekuje wszystkim za mile slowa Wink

madame Rowling sama się o to prosiła, prędzej czy później.

dzień szósty

Prompt: szósty
fandom: potterowo
bohaterowie: Severus, Lily, Voldemort, Harry, Draco
ilość słów: 194
tytuł:
Chłopiec, który przeżył


Voldemort wkroczył do domu Severusa Snape'a.
– Severusie. Wiesz doskonale po co przyszedłem.
– Ależ panie, błagam... Nie! – Severus był przerażony. Poczuł jak pot spływa mu po twarzy.
– Severusie, są rzeczy ważne i ważniejsze.
– Ależ panie... Mieliśmy układ!
– My? My mieliśmy układ?! Wiesz doskonale, że bezemnie nie doszedłbyś do tego wszystkiego! Avada Kedavra!
Severus padł martwy. Voldemort poszedł na górę, do sypialni. Otworzył drzwi.
– Wiesz, że przedemną nie uciekniesz – rzekł.
– Błagam cię, nie zabijaj go! – zaszlochała Lily. – Weź mnie, ale oszczędź jego!
Dziecko w kołysce za nią zaczęło płakać.
– Głupia, zejdź mi z drogi!
– Błagam, nie! – Lily zasłoniła dziecko swoim ciałem.
– Jak wolisz! Avada Kedavra!
Lily osunęła się na podłogę. Voldemort podszedł do kołyski. Spojrzał z góry na dziecko. Wypowiedział zaklęcie. Błysnęło zielone światło, jakimś cudem odbiło się od chłopca i ugodziło Czarnego Pana.

Jedenaście lat później.
Harry Snape po raz pierwszy jechał pociągiem do swojej nowej szkoły. Hogwartu. Do jego przedziału wszedł blady chłopiec z blond włosami.
– Cześć... Jestem Draco Malfoy. Można się dosiąść?
– Tak, pewnie. Ja jestem Harry Snape.
– Ten Harry Snape?! Czy ty naprawdę masz tą... Bliznę?
Harry odsunął długie, tłuste włosy z czoła i pokazał swojemu nowemu koledze bliznę w kształcie błyskawicy.


Ostatnio zmieniony przez Trilby dnia Czw 1:30, 27 Mar 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aurora
szefowa młodsza



Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 6548
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:28, 27 Mar 2008    Temat postu:

Kochanie, czy ja tu widzę zadatki drarry? O boru, Sev/Lily i Harry Snape. Severitusy szyją. Tak, JKR się o to prosiła.
*leży*
A James jest zuym nauczycielem eliksirów, mówię wam... I opiekunem Gryffindoru. Ciekawe, czy Harry Snape i Draco Malfoy zaprzyjaźniliby się z Hermioną? Ach, twój tekst mnie skłania do refleksji.
*parsknięcie śmiechem*
Kwik.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Trilby
świtezianka



Dołączył: 06 Lis 2005
Posty: 1521
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: miasto z piaskowca

PostWysłany: Czw 19:02, 27 Mar 2008    Temat postu:

Ee, jakie tam Drarry.
Zreszta Harry Severus Snape lezy daleko od Harreg Jamesa Pottera Wink

O Jamesie Potterze, zlym nauczycielu eliksirow myslalam, ale braklo czasu. Chociaz cholera wie, moze napisze jakis ciag dalszy.

Co do Grangerowny, no wez, gdzie oni by sie ze szlama zadawali.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aurora
szefowa młodsza



Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 6548
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:58, 27 Mar 2008    Temat postu:

Tril, że też... A Lily to co była? Szlaaamaaa *śpiewa*
Oj, drarry jest drarry i ja widzę drarry xD A James zuy nauczyciel eliksirów to ciekawa wizja.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Trilby
świtezianka



Dołączył: 06 Lis 2005
Posty: 1521
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: miasto z piaskowca

PostWysłany: Czw 20:01, 27 Mar 2008    Temat postu:

chociaz ja to bym Jamesa raczej widziala jako ticzera zaklec albo obrony przed czarna magia. ew. transmutacji. Bo jednak to nie on byl na eliskirach z lily, chyba?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zaheel
wilkołak alfa, spijacz Leśnej Mgiełki



Dołączył: 14 Sty 2006
Posty: 2478
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Nibyladii

PostWysłany: Czw 21:52, 27 Mar 2008    Temat postu:

Trill wizja Harry'ego Severusa Snape mnie umarła xD Nie, to nie to, Snape jako kochajacy ojciec, heroiczy obrońca i James jako zgorzkniały belfer xD NIe pasuje mi to za bardzo, ale sam pomysł to jedno powiem - Kwik. ^^
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Lunatyczne forum Strona Główna -> Klub Pojedynków Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 3 z 4

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Emule.
Regulamin