Forum Lunatyczne forum Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

A teraz zabieram się za... [co na tapecie!]
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Lunatyczne forum Strona Główna -> Literaturownia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hekate
szefowa



Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 5680
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Śro 10:42, 19 Sie 2009    Temat postu: A teraz zabieram się za... [co na tapecie!]

To egoistyczne, haha, zakładanie tego tematu, ale wiecie jak to jest, szybko się zapomina, co się czytało. Więc potrzeba przypominajki! Tutaj będziemy pisać na bieżąco o książkach, które właśnie wypożyczyliśmy/kupiliśmy albo jesteśmy w trakcie czytania. O refleksjach polekturowych porozmawiamy już w innym temacie.

No więc albowiem bo ponieważ ja mam teraz na tapecie:

Wypożyczone:
- Noémi Szécsi, "Ugrofińska wampirzyca" (właśnie poczytuję i jak na razie bawię się dobrze)
- H.P. Lovecraft "Sny o terrorze i śmierci"
- Eustachy Rylski, "Warunek"
- Piotr Siemion, "Niskie łąki"

plus dostany w prezencie Dehnel "Na rynku w Smyrnie"

Rylskiego widzę na oczy po raz pierwszy i jestem go ciekawa. A do Lovevrafta chętnie wrócę. Wampirzyca z Węgier to natomiast taki... hihi.... żarcik. Zawsze w bibliotece najpierw idę do książek Właśnie Oddanych i do Nowości, no i jakoś tak wpadła mi w ręce Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Noelle
robalique



Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 2024
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 11:57, 21 Sie 2009    Temat postu:

Antologia dramatu amerykańskiego!
Takie rzeczy jak "Kto się boi Wirginii Woolf", "Zmierzch długiego dnia"(mniam) czy "Śmierć komiwojażera"(która akurat nieobiektywnie nie przypadła mi do gustu)
Połknęłam tom drugi i teraz podskubuję pierwszy. Wygląda, że będzie trzymać poziom.

Czytałam jeszcze ostatnio prozę motywacyjno-propagandową Oga Madino i coelhowski "Zahir", bo były pod ręką, tego bym nie polecała, bo jest dużo lepszych rzeczy. Zaś.
.
.
.
Godzinę temu zarejestrowałam się do biblioteki pedagogicznej. Teraz będę ten internetowy system rozpracowywać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
smagliczka
szarak samozwańczy



Dołączył: 26 Wrz 2006
Posty: 1412
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: miasto nad Wisłą

PostWysłany: Sob 23:42, 22 Sie 2009    Temat postu:

No dobra. To i ja się dopiszę, a co tam (:
Czytam sobie, rzecz jasna jednocześnie (bo jakżeby inaczej), pozycje tak różne, że normalnie od sasa do lasa =P

1. Janny Wurts "Wojny światła i cienia" - tak mnie jakoś naszło na tę długaśną serię fantasy. I dobrze, bo cholernie mnie wciągnęła! I jakże pociągający jest jeden z głównych bohaterów, eh! Smile (dupa, dupa! czy jedynie fikcyjni faceci mają w sobie wszystkie te cechy, które tworzą z nich ideał? bu). Problem tylko w tym, że ino dwa pierwsze tomy z serii przetłumaczono na polski, a pisana jest dość skomplikowanym językiem (jak na moje englijskie umiejętności), więc z trzecim tomem to ja się pomęczę chyba z pół roku =P (nie wspominając o reszcie).

2. Taras Prochaśko "Niezwykli" - dziiiwna to, dziiiwna, dziwacznie-dziwaczna powieść, ukraińsko-huculsko-surrealistycza jakaś taka.

3. Maria Janion "Niesamowita Słowiańszczyzna" - nie powieść to, ale zbiór esejów. I muszę powiedzieć: bardzo ciekawych! Wgryzam się w to nie tyle z literackiego punktu widzenia (choć to też ciekawe), ale bardziej z psychologiczno-historyczno-emocjonalno-podświadomego... Zresztą sam tytuł odnosi się do podświadomości i wyparcia Słowiańszczyzny przez nas, Polaków; odwiecznego naszego rozdarcia między Wschodem a Zachodem.
Lektura tak zajmująca i, moim zdaniem, wartościowa, że jestem w połowie i niemalże całą przeczytaną połowę książki popodkreślałam, i na marginesach też pobazgrałam.

Fleja! =P


Ostatnio zmieniony przez smagliczka dnia Sob 23:52, 22 Sie 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hekate
szefowa



Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 5680
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Sob 23:52, 22 Sie 2009    Temat postu:

Mmm, chciałabym kiedyś dorwać eseje Janionki w swoje łapska! Kiedyś nawet prawie kupiłam, ale prawie robi jednak dużą różnicę... Cóż, może kiedyś nadrobię.

Dopisuję do swojej listy prawie-na-teraz-do-przeczytania:
- Orbitowski "Wigilijne psy" - bo pachnie legendami miejskimi, a mnie kusi, żeby na ten temat napisać kiedyś doktorat
- Jacek Bocheński, "Boski Juliusz" - czytałam jakieś dwa lata temu i mocno mnie zafascynowało. Więc jak zobaczyłam nowe, świeżutkie wydanie w Empiku, to nie mogłam się powstrzymać! Są jeszcze dwie dalsze części, ale zamówię je sobie dopiero na urodziny. Tematyka, rzecz jasna, rzymska. I na wczytanie, wgłębienie, przemyślenie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hekate
szefowa



Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 5680
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Pon 10:53, 24 Sie 2009    Temat postu:

Czytam tego Orbitowskiego i dochodzę do wniosku, że to jest dopiero bardzo Kingowskie - nie Darda (chociaż piszą, że właśnie on nawiązuje do Kinga - gówno prawda, jego "Dom na wyrębach" to całkiem inna bajka - i bardzo dobrze!), ale Orbitowski! Brakuje tylko małego miasteczka w stanie Maine...
Bardzo fajne te "Wigilijne psy", o ile ktoś przepada za tomami opowiadań. Takie trochę... brudne (z zasady), ale bardzo interesujące. Zobaczymy, co będzie dalej - bo jeszcze nie dotarłam do końca, jestem dopiero po trzech pierwszych tekstach.


Edit. Aaaaa, coraz bardziej tego faceta lubię! "Opowieść taksówkarska" jest świetnaaa!


Ostatnio zmieniony przez Hekate dnia Pon 13:19, 24 Sie 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aurora
szefowa młodsza



Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 6548
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 14:52, 24 Sie 2009    Temat postu:

Hek, tyle tych twoich rekomendacji, a ja nie mogę nikogo znaleźć w bibliotece. To frustrujące Sad.
Ja ostatnio grzebię się w Kuczoku (którego bardzo dobrze mi się czyta, ale ja jestem dziwna i łatwa Wink) i Stasiuku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hekate
szefowa



Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 5680
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Pon 15:28, 24 Sie 2009    Temat postu:

Eee, Kuczoka to ja tylko "Gnój" czytałam. A że wcześniej, niestety, obejrzałam nieszczęsne, zrobione na jego podstawie "Pręgi" z równie nieszczęsnym Żebrowskim w roli głównej, to tak jakby powieść też mnie na łopatki nie rozłożyła...

Ale chcę "Senność". Bardzo chcę. Też jestem płytka, hahaha!

Co do Stasiuka - w kolejce czeka na mnie w tej chwili "Dukla". Ale to za jakiś czas. Teraz mam trochę inne kółko zainteresowań.

A twoja biblioteka to jakaś dziwna jest :/


Ostatnio zmieniony przez Hekate dnia Pon 15:29, 24 Sie 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
evie
wilczek kremowy



Dołączył: 28 Lip 2009
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zielone Wzgórze

PostWysłany: Wto 11:55, 25 Sie 2009    Temat postu:

Czuję się lekko uboga literacko ostatnio. Jestem zalatana i mało czytam, ale obiecuje sobie bez przerwy, że w końcu nadrobię. Ekhm.
W każdym razie ja teraz tkwię w starociach, chwilowo zaliczam Szekspira i Dickensa.
Ale ale, Mam na półce tajemniczo wyglądającą książkę pt. Sekret Freuda (autor Jed Rubenfeld) i zamierzam się za to zabrać, bo właściwie nie słyszałam żadnej opinii i nie wiem czego się spodziewać. A tak najlepiej zacząć, żeby potem nie było, że ktos na mnie wpłynął. Więc, jeśli ktoś czytał to cii ^^
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kira
kryształkowa dama



Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 3486
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z <lol>andii ;)

PostWysłany: Wto 17:01, 25 Sie 2009    Temat postu:

Ja się w najbliższym czasie biorę za [link widoczny dla zalogowanych] Cathy Glass. Po tym całym Zmierzchu będę pewnie miała serdecznie dość romansów, a ta książka jeśli chodzi o tematykę jest z całą pewnością na przeciwległym krańcu skali.

A poza tym, oczywiście, Władca Pierścieni. Co prawda zabrałam się już do niego raz kilka lat temu i wtedy ilość nazw własnych odrzuciła mnie na kilometr, ale może już dojrzałam do tej książki?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
evie
wilczek kremowy



Dołączył: 28 Lip 2009
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zielone Wzgórze

PostWysłany: Wto 17:34, 25 Sie 2009    Temat postu:

Zmierzch. Ło matko, co to było za przeżycie. Z wielkim żalem przerwałam czytanie w połowie ^^ bałam się o moja słaba psychikę.

Ja dorwałam sie do Dostojewskiego i jego Opowieści Fantastycznych. Coś mi świta na horyzoncie, że kiedyś to czytałam. Ale odświeżyć też można.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
smagliczka
szarak samozwańczy



Dołączył: 26 Wrz 2006
Posty: 1412
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: miasto nad Wisłą

PostWysłany: Wto 22:58, 25 Sie 2009    Temat postu:

Hihi.

Nie no, ja jestem nienormalna jednak (to znaczy mam takie fazy na czytanie - przypływy i powodzie księżycowe, wiecie... a potem odpływy i susze Wink). Tych trzech książek, co je wymieniałam dwa dni temu, jeszcze nie przeczytałam, a dzisiaj już następne zaklepałam do czytania (pójdę z torbami jak nic! Laughing)

Więc w planach na jesienne wieczory są: Wilk Mariusz i jego "Wilczy notes", "Wołoka" i "Dom nad Oniego". A to wszystko przez Marię Janion i jej "Niesamowitą Słowiańszczyznę" (:


Edit.
A o Stasiuku to ja już dawno myślałam, ale jakoś się z nim mijam na razie. Myślałam, i to nie tylko o "Dukli". Jego chyba następnego wezmę na ruszt Twisted Evil


Ostatnio zmieniony przez smagliczka dnia Wto 23:06, 25 Sie 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aurora
szefowa młodsza



Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 6548
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 11:09, 28 Sie 2009    Temat postu:

We mnie czytanie Stasiuka wywołuje wrażenie, że ja gniję prowadząc swój tryb życia, i powinnam jednak była iść odczuciowo-ideowo-wyznaniowo na slawistykę. Ech. Ale i tak strasznie dobrze mi się czyta, ale Biały kruk na razie pozostaje moją ulubioną książką tego pana.

Ja obecnie czytam Lot nad kukułczym gniazdem Keseya, który nie nudzi mnie, jestem w stanie go czytać i przeczytam, i naprawdę ma w sobie coś, podoba mi się i jest lepszy od filmu (w moim odczuciu).


Ostatnio zmieniony przez Aurora dnia Pią 11:11, 28 Sie 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hekate
szefowa



Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 5680
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Pią 11:32, 28 Sie 2009    Temat postu:

Ha, mówiłam? "Lot..." w wersji książkowej to mocna schiza, człowiek przestaje się orientować, gdzie jest podłoga, a gdzie sufit Wink No i dużo daje narracja z punktu widzenia Wielkiego Wodza. Oj tak. Bardzo, bardzo lubię tę książkę.

Ty powinnaś iść na slawistykę, a ja na bohemistykę, ha! I przyznam się, że po lekturze Stasiuka mam podobne odczucia: "Boru, co ja tu robię, powinnam spakować plecak, zdobyć trochę forsy i jazda na Wschód! Nawet na pół roku, na rok, byle dalej, byle nachapać się nowych wrażeń!".
Argh.
Taka wyprawa marzy mi się już od dłuższego czasu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
smagliczka
szarak samozwańczy



Dołączył: 26 Wrz 2006
Posty: 1412
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: miasto nad Wisłą

PostWysłany: Sob 3:31, 29 Sie 2009    Temat postu:

*chamski offffffffff, ale to przez Szefowe Dwie! (sameście sobie winne, bo bezczelnie prowokujecie ;p)

O nie, moje drogie!
Zdecydowanie JA powinnam iść na slawistykę! (z naciskiem na rucysystykę) ;P
Wchód to moja choroba. Serio, inaczej tego nazwać nie można (z powodu tego mojego dziwnego po-ciągu - co niedawno sobie uświadomiłam w pełni - nawet zamieszkać chcę możliwie najbliżej wschodniej granicy; najlepiej, kurka, tuż nad Bugiem... a może za Bugiem? XD - to. nie. jest. normalne Laughing)

Hekatko, naprawdę nigdy nie byłaś na Wschodzie?
Matko... to jedź, kobieto! (a mogę jechać z Tobą na te pół roku? mogę, mogę, mogę mogę? *robi słodkie oczęta*). BORU! Ależ mnie się marzy taka dłuuuuga wyprawa. Ech... Tylko że, wiesz, nie wiem na jaki Ciebie wschód ciągnie, bo ja to bym najchętniej połowę Rosji w siebie wchłonęła XD

Teraz spać nie będę mogła, no! :/
Będzie mnie wizja bezkresnej Syberii nawiedzała i w ogóle.


Ostatnio zmieniony przez smagliczka dnia Sob 3:43, 29 Sie 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hekate
szefowa



Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 5680
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Sob 11:13, 29 Sie 2009    Temat postu:

Offtopic: byłam, byłam na Wschodzie. Trzy tygodnie na Ukrainie, parę dni w Kaliningradzie, festiwal w Bułgarii. Ale nie o to chodzi. Chodzi o takie podróżowanie... niezorganizowane, samotne. Żeby lepiej poznać, zadziwić się i nigdy nie zapomnieć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Lunatyczne forum Strona Główna -> Literaturownia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Strona 1 z 10

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Emule.
Regulamin